Cake pops i inne słodkie drobiazgi

Truskawkowe cakesicles z płatkami róż

Truskawkowe cakesicles z płatkami róż
Taki truskawkowy powiew świeżości mam dla Was dziś. Ciasteczkowe niby-lody na patyku zawładnęły moją kuchnią i przyznaję, nie mogę się im oprzeć. Chcielibyście podarować komuś odrobinę prawdziwej słodyczy, takiej od serca? Zapraszam po przepis na magiczne cakesicles…

 
Galeria zdjęć – truskawkowe cakesicles z płatkami róż:
previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider
 
Przepis na waniliowe ciasto do cake pops:
 

– 160 g (1 szklanka) mąki pszennej

– 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

– szczypta soli

– 80 g miękkiego masła

– 100 g ( 1/2 szklanki) drobnego cukru do wypieków

– 2 duże jajka

– 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

– 80 ml (1/3 szklanki) mleka.

 

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Dla osób nieużywających wagi kuchennej – szklanka o pojemności 250 ml.

Przygotować niedużą formę, moja standardowa keksówka ma wymiary 21/13 cm. Wysmarować masłem i delikatnie oprószyć mąką.

Piekarnik nastawić na 170-180℃, termoobieg.

Przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i solą wymieszać w misce, odstawić na bok.

W dużej misce utrzeć masło z cukrem na puszysty, jasny krem. Do masy maślanej dodawać jajko jedno po drugim, miksując po każdym dodaniu. Następnie dodać ekstrakt waniliowy i zmiksować do połączenia.

Do powstałej masy, cały czas miksując, dodawać sypkie składniki i mleko w pięciu turach, tak aby rozpocząć i zakończyć ucieranie mieszanką mąki (mąka/ mleko/ mąka/ mleko/mąka). Po uzyskaniu jednolitej konsystencji  przełożyć ciasto do przygotowanej formy, wyrównać.

Piec ok. 40 min lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika, wystudzić ok 10 min i wyjąć z formy.

Z tego przepisu uzyskamy ok 460 g ciasta do lizaków.

Do cakesicles zużyłam standardową ilość waniliowych okruszków, czyli 230g.  

Ciasto na cake pops można przygotować nawet dwa dni wcześniej. Jeśli przykryjemy je folią spożywczą, to skórka ładnie zmięknie i będzie bardzo dobrze się kruszyć. Można także wykorzystać pozostałości innego “babko-podobnego” ciacha, robionego przy okazji innych wypieków. Nawet lekki zakalec doskonale się tu odnajdzie ;).

 

Przepis na truskawkowe cakesicles z płatkami róż ( 8 szt.):

– 230 g jasnego ciasta 

– 60 g mascarpone

– 50 g białej czekolady, roztopionej

opakowanie truskawek liofilizowanych ok. 13-15 g, rozkruszonych (odłożyć 1 łyżeczkę truskawek do polewy)

 

Składniki i akcesoria do dekoracji:

– 250 g białej czekolady

– olej kokosowy lub tłuszcz roślinny Planta 

łyżeczka rozdrobnionych na pyłek truskawek liofilizowanych 

– forma silikonowa do mini lodów na patyku*

 8 drewnianych patyczków do lodów**

– suszone płatki róż, jadalne

– posypka cukrowa w kształcie serduszek

– wykałaczki, wąska nieduża szklanka na polewę, opcjonalnie szczypce precyzyjne do dekorowania

* moja foremka do lodów posiada cztery wgłębienia o wymiarach ok. 7 cm/4 cm/ 2 cm

** patyczki do lodów mini o długości ok. 7 cm.

 

Truskawki liofilizowane rozdrabniamy ręcznie, w moździerzu lub malakserze na drobny pyłek.

 

Ciasto babkowe przekładamy do miski i rozdrabniamy w dłoniach do otrzymania małych okruszków, odstawiamy.

 

Mascarpone mieszamy z roztopioną białą czekoladą przy pomocy łyżki, dodajemy do miski z okruszkami ciasta. Dodajemy rozdrobnione truskawki, ale pamiętajmy o zostawieniu łyżeczki do polewy czekoladowej! Całość zagniatamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Powstałe ciasto powinno być miękkie i plastyczne.

Przygotowujemy foremkę do lodów, patyczki i wagę kuchenną. Jeśli posiadamy jedną foremkę z czterema wgłębieniami jak ja, to poniższe czynności będziemy musieli oczywiście powtórzyć.

Przy pomocy wagi kuchennej odmierzamy 40 g kawałki ciasta i w dłoniach formujemy kształt, który wypełni wgłębienie foremki. Ugniatamy dłonią bardzo dokładnie, tak aby każda wolna przestrzeń została wypełniona ciastem. Wyrównujemy wierzch ciasta. 

 

Następnie przez boczne otwory w foremce wsuwamy patyczki wgłąb ciasta, przyciskając jednocześnie ciasto z wierzchu drugą dłonią. Na koniec jeszcze raz ugniatamy ciasto i wyrównujemy wierzch.

 

Przenosimy wypełnioną ciastem foremkę do zamrażarki na 20 min.

 

Gdy ciasto będzie odpowiednio schłodzone wówczas wyjęcie “lodów” z foremki nie sprawi nam większych problemów. Gdy schłodzimy zbyt krótko, najprawdopodobniej pęknie przy wyjmowaniu.

Aby wyjąć lizaki należy delikatnie podważyć palcami tył wgłębienia i jednocześnie drugą ręką przesuwać patyczek ku górze (najlepiej spojrzeć na zdjęcia).

 

Odkładamy nasze cakesicles na deskę wyłożoną papierem do pieczenia. Przenosimy do lodówki do dalszego schłodzenia. Lizaki na tym etapie mogą byc przechowywane w lodówce 1-2 dni.

 

Do kolejnego etapu musimy roztopić białą czekoladę. Będzie nam także potrzebna niewielka szklanka, do której będziemy wlewać polewę i zanurzać w niej popsicles. Ponad to deska wyłożona papierem do pieczenia, wykałaczki, jadalne płatki róż, cukrowe serduszka i ewentualnie szczypce, które ułatwią nam nakładanie dekoracji, nie są jednak niezbędne.

Roztapianie białej czekolady może przysporzyć wiele problemów. Jeśli roztapiamy czekoladę w kąpieli wodnej to do garnka wlewamy wodę tak, aby przykryła dno. Połamaną w kostkę czekoladę wrzucamy do metalowej miski z długim uchwytem. Doprowadzamy wodę do wrzenia. Zmniejszamy temperaturę kuchenki. Ja mam indukcyjną – w skali od 1 do 10 nastawiam na 3, woda wówczas nie gotuje się, ale paruje wystarczająco intensywnie, żeby roztopić kostki czekolady. Miskę z czekoladą umieszczamy nad parą. Pamiętajmy, aby miska nie dotykała wody. A teraz – cierpliwie czekamy ;). Nauczona doświadczeniem, nie przyspieszam już tego procesu! Gęsta i ziarnista polewa to efekt zbyt mocnego podgrzewania białej czekolady.

Ja najczęściej korzystam z białej belgijskiej czekolady Callebaut, w kształcie drobnych pastylek. Ale tradycyjna tabliczka białej czekolady też się tu sprawdzi oczywiście.

Jeśli czekolada nie jest wystarczająco płynna należy dodać niecałą łyżeczkę oleju kokosowego lub Planty lub więcej w razie potrzeby. Czekolada powinna bez problemów spływać z łyżeczki. 

Na koniec do polewy dodajemy łyżeczkę truskawek liofilizowanych. Dzięki temu czerwone drobinki pięknie będą przebijać w białej czekoladzie, a sama polewa zmieni smak na lekko owocowy.

 

Wyjmujemy nabite ciasto z zamrażalnika. Część czekolady przelewamy do szklanki do 3/4 jej wysokości lub tyle, aby bez problemu zanurzyć całego lizaka.

 

Zanurzamy ciasto w polewie w pozycji pionowej do momentu, aż czekolada dojdzie do poziomu drewnianego patyczka. Delikatnie wynurzamy i nadal w pozycji pionowej potrząsając lekko, czekamy aż nadmiar czekolady spłynie do szklanki. Na koniec możemy potrząsnąć lizakiem w pozycji poziomej , a przy pomocy wykałaczek przebić ewentualne bąbelki.

 

Jeśli ciasto było dobrze schłodzone to czekolada w miarę szybko zastygnie, ale i tak będziemy mieć wystarczającą ilość czasu, aby nałożyć płatki różane i serduszka. Na wierzchu przyklejamy płatki i ozdobne serduszka cukrowe.

 

Gdy czekolada się ustabilizuje możemy położyć cakesicles na przygotowanej desce. Jeśli obwódka z czekolady dookoła lizaka będzie bardzo widoczna to po całkowitym zastygnięciu będzie można ją delikatnie zeskrobać nożykiem. 

 

Czekolady spokojnie wystarczy na 8 szt, aczkolwiek najłatwiej jest, gdy możemy zanurzyć ciasto w całości w polewie. Pod koniec polewy będzie mniej, będziemy musieli trochę pomanewrować lizakiem w szklance. Możemy też spróbować pooblewać ciasto łyżeczką. Podczas oblewania kolejnych lizaków czekolada może się już trochę schłodzić, wówczas wystarczy ją ponownie podgrzać w kąpieli wodnej, aby była wystarczająco płynna. 

Ozdobione cakesicles przenosimy do lodówki do całkowitego schłodzenia. Biała czekolada potrzebuje dość sporo czasu, 2-3 godziny, aby móc swobodnie odkleić cakesicles od papieru.

 

Gotowe! 

 

Pamiętajmy, aby przechowywać nasze “lody” w lodówce. W temperaturze pokojowej wytrzymają spokojnie 2-3 godziny, przy dłuższym czasie bez chłodzenia rozmięknął w środku i podczas jedzenia mogą spadać z patyczka ;). Wytrzymują do 6 dni w lodówce.

Powodzenia i smacznego!