Cake pops i inne słodkie drobiazgi

Śnieżne cake pops

Śnieżne cake pops

Śnieżne kuleczki cake pops z mocno czekoladowym akcentem. Pięknie mienią się w świetle dziennym, wyglądając przy tym wytwornie i elegancko. Zapraszam do mojej mroźnej krainy…

Galeria zdjęć – śnieżne cake pops:
previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider
 
 Przepis na ciasto czekoladowe do cake pops (Black Velvet Cake -1/2 porcji z oryginału)*:

–  140 g mąki pszennej

– 100 g drobnego cukru do wypieków (w org. więcej cukru)*

– 50 g  kakao

– 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej

– 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

– 1/3 łyżeczki soli

– 125 ml maślanki lub kefiru

– 70 g masła roztopionego (w org. olej rzepakowego lub słonecznikowy)*

– 1 duże jajko

– 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

– 125 ml świeżo zaparzonej gorącej kawy, bez fusów.

*Przepis na ciasto czekoladowe pochodzi z Moje Wypieki Black Velvet Cake.

 

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. 

Przygotować niedużą formę, moja keksówka ma wymiary 21/13 cm, wysmarować masłem, oprószyć mąką.  Piekarnik nastawić na 170℃, bez termoobiegu (ja przez pomyłkę piekłam z termoobiegiem, wyszło ok:))

Przesianą mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól wymieszać w misce, odstawić na bok.

Do dużej miski wlać maślankę, masło, jajka, ekstrakt waniliowy i dodać cukier. Przy pomocy rózgi kuchennej roztrzepać wszystko tylko do połączenia się składników.

Do masy dodać suche składniki i wymieszać szpatułką, do uzyskania jednolitej konsystencji, nie dłużej. Na koniec powoli wlewać gorącą kawę, mieszając jednocześnie szpatułką. Ciasto będzie dość rzadkie.

Gotową masę przelać do foremki. Piec 45 minut lub do tzw. suchego patyczka.

Wyjąć z piekarnika, pozostawić na 10 min w foremce, następnie wyjąć na kratkę, wystudzić.

Z tego przepisu uzyskamy ok. 460 g ciasta na cake pops. Ja z reguły do jednej partii babeczkowych lizaków zużywam połowę otrzymanego ciasta, resztę mrożę w woreczku foliowym do wykorzystania w przyszłości.

Ciasto na cake pops można przygotować nawet dwa dni wcześniej. Można także wykorzystać pozostałości innego “babko-podobnego” ciacha, robionego przy okazji innych wypieków. 

Black Velvet Cake wychodzi dość wilgotne i świetnie nadaje się do kulek, ale równie dobrze możemy skorzystać z podstawowego ciasta czekoladowego. 

 

Przepis na śnieżne cake pops (ok. 11 szt.):

– 230 g czekoladowego ciasta

– 50 g mascarpone

– 50 g gorzkiej czekolady

– 150 g candy melts śnieżna biel lub białej czekolady (do dekoracji)

– tłuszcz roślinny typu Planta lub olej kokosowy

– zwykły cukier biały (ewentualnie wiórki kokosowe)

– odrobina białej masy cukrowej

– mała wykrawaczka – liść ostrokrzewu

– barwnik w budrze z połyskiem – zielony, czerwony, śnieżnobiały 

– trzy pędzelki do pudrowania

– patyczki do cake pops o długości 10 cm

– wykałaczki, wałek do masy cukrowej, szczypce precyzyjne do przenoszenia dekoracji. 

 

Ciasto czekoladowe przekładamy do miski i rozdrabniamy w dłoniach do otrzymania małych okruszków, odstawiamy.

 

Mascarpone mieszamy z roztopioną gorzką czekoladą przy pomocy łyżki i dodajemy do okruszków ciasta. Całość zagniatamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Powstałe ciasto powinno być na tyle plastyczne, aby można było z niego ulepić kulki.

Przy pomocy wagi kuchennej odmierzamy 27 g kawałki ciasta. Kulki będą miały średnicę ok.3 – 3,5 cm.

 

Formujemy w dłoniach kulki pamiętając, że większe nierówności będą widoczne po oblaniu czekoladą. Kulki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia lub desce. Wkładamy do zamrażarki na 15 min. 

 

Kulki możemy ulepić 1-2 dni wcześniej, wówczas przechowujemy je jedynie w lodówce, będą wystarczająco schłodzone po dniu leżakowania ;).

 

Gdy kulki chłodzą się w zamrażalniku, rozpuszczamy białe candy melts.

Pastylki rozpuszczamy w kąpieli wodnej bądź w kuchence mikrofalowej.  Candy melts marki Wilton, po rozpuszczeniu tworzą bardzo gęstą polewę, w której nie damy rady obtoczyć naszych kulek. Aby ją upłynnić dodajemy 1 łyżkę oleju kokosowego lub Planty lub więcej,  jeśli zajdzie taka konieczność. Polewa powinna swobodnie spływać z łyżeczki. Jeśli używamy białej czekolady to również będzie potrzebny nam tłuszcz, ale mniej, najlepiej zacząć od jednej łyżeczki i dodawać więcej w razie potrzeby. 

Przygotowujemy 11 patyczków do cake pops. Wyjmujemy kulki z zamrażalnika. Czubek patyczka, ok. 1 cm maczamy w czekoladzie i natychmiast wtykamy w środek kulki, mniej więcej do jej połowy, uważając przy tym by nie przebić się z jej drugiej strony.

Nabite lizaki ponownie odkładamy do lodówki na 5-10 min, tak aby patyczki stabilnie “siedziały” w kulkach.

 

Aby sfinalizować wygląd naszych śnieżynek potrzebne nam będzie miseczka z cukrem, którym będziemy posypywać jeszcze niezastygniętą polewę na lizaku.

Blaszkę bądź deskę wykładamy papierem do pieczenie, będziemy na nią odkładać lizaki. Wykałaczki, w razie niepożądanych bąbelków, także mile widziane.

Wyjmujemy schłodzone kulki z lodówki. I teraz uwaga! Aby uniknąć pęknięć na naszych cake pops przed zanurzaniem w candy melts nasze kulki nie powinny być mocno zimne, a czekolada zbyt gorąca. Pozostawiamy je w temperaturze pokojowej na ok. 5 min. Zwykła czekolada nie jest, aż tak wymagająca.

Przed oblewaniem należy postukać w dno naczynia z rozpuszczonymi pastylkami, dzięki temu wszystkie pęcherzyki powietrza wypłynął na wierzch, zniknął, a nasza polewa będzie gładka.

Cake pops zanurzamy płynnym ruchem w białej polewie, jej nadmiar bardzo delikatnie strzepujemy stukając o brzeg naczynia lub w rękę, która trzyma patyczek, jednocześnie obracamy lizakiem wokół własnej osi. Gdy zauważymy jeszcze jakiś pęcherzyk powietrza na czekoladzie, możemy przebić go wykałaczką, na tym etapie nie pozostanie po nim śladu. Na koniec, gdy nadmiar czekolady spłynie, możemy lekko potrząsnąć lizakiem w pozycji pionowej, aby wygładzić ewentualne nierówności. 

 

Od razu, jeszcze zanim czekolada zastygnie, posypujemy cake popsa obficie cukrem, tak aby pokryć go w całości kryształkami.

 

W przypadku odwróconych cake pops, nie ma potrzeby wbijania ich w podstawkę styropianową. Nie należy ich jednak od razu odkładać kulką do dołu. Gdy położymy je za szybko niezastygnięta czekolada stworzy sporą otoczkę wokół kulki, a tego nie chcemy.

Czekamy chwilę, aż polewa się trochę ustabilizuje i przyschnie, delikatnie kładziemy na papier do pieczenia. Lizaki stoją stabilnie, a otoczka czekoladowa jest bardzo mało widoczna.

 

Przenosimy do lodówki do całkowitego zastygnięcia. 

 

Pora przygotować ozdoby z masy cukrowej. Warto zrobić je nawet kilka dni wcześniej, aby skrócić etap dekoracji. Możemy skorzystać także z gotowych ozdób cukrowych, które bez większych problemów zakupimy w sklepach internetowych.

Masę cukrową uplastyczniamy w dłoniach i wałkujemy cieniutko. Wykrawaczką wycinamy listki ostrokrzewu, a z resztek masy rolujemy małe kuleczki. Pozostawiamy na pół godziny do wyschnięcia. Listki możemy położyć na zwiniętej w rulon chusteczce czy nawet jakimś flamastrze czy ołówku. Dzięki temu delikatnie je powyginamy przed wysuszeniem i nadamy bardziej naturalny kształt. 

 

Po wysuszeniu pudrujemy przy pomocy pędzelków, a na koniec nanosimy trochę śnieżnobiałego połysku delikatnie imitującego szron. 

 

Gotowe ozdoby przyklejamy na śnieżynki przy pomocy rozpuszczonej polewy.  

 

Powiało troszkę chłodem, ale za to jakim słodkim :).

 

Pamiętajmy, aby przechowywać nasze cake pops w lodówce. W temperaturze pokojowej wytrzymają spokojnie 2-3 godziny, przy dłuższym czasie bez chłodzenia rozmięknął w środku i podczas jedzenia mogą spadać z patyczka. Wytrzymują do 6 dni w lodówce.

Smacznego!