Cake pops i inne słodkie drobiazgi

Sernikowe cakesicles w polewie z orzechami

Sernikowe cakesicles w polewie z orzechami

Sernik to jedno z moich ulubionych ciast, tu z dodatkiem pomarańczy. W postaci cakesicles czyli tzw. lodów na patyku, dodatkowo w towarzystwie mlecznej czekolady i mocno prażonych orzeszków daje nieziemskie połączenie. Musicie spróbować!

 
Galeria zdjęć – Sernikowe cakesicles w polewie z orzechami:
 
previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider
 
 
Przepis na sernikobrownie z nutą pomarańczy (1/2 porcji z oryginału)*
 
1)   Składniki na spód brownie
 
– 60 g masła
 
– 100 g gorzkiej czekolady
 
– 1 jajko
 
– 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
 
– 35 g drobnego cukru do wypieków (w org. przepisie 70 g)
 
– 33 g mąki pszennej
 
– 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
 

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Przygotować niedużą formę, moja tortownica ma średnicę 19 cm, dno wyłożyć papierem do pieczenia.

Piekarnik nastawić na 160 ℃, grzanie góra-dół.

W małym garnuszku roztopić masło i zdjąć z palnika. Dodać posiekaną gorzką czekoladę, odczekać 2 minuty. Następnie wymieszać czekoladę do powstania gładkiego sosu.

W misce lekko roztrzepać jajka rózgą kuchenną, ale nie ubijać. Dodać cukier i ekstrakt z wanilii, wszystko wymieszać.

Do mieszanki jajecznej dodać jeszcze ciepły sos czekoladowy, wymieszać rózgą kuchenną. Na koniec wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, wymieszać do połączenia, nie dłużej.

Ciasto czekoladowe przelać do tortownicy i wyrównać. Piec około 18 – 22 minuty w temperaturze 160ºC (u mnie wystarczyło 18 min).

 

2) Składniki na sernik
 
– 250 g twarogu tłustego lub półtłustego (użyłam twarogu z wiaderka Piątnica) 
 
– 125 ml śmietany kremówki 36%
 
– 2 małe jajka
 
– 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
 
– 40 g drobnego cukru do wypieków (w org. przepisie 80 g)
 
– 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
 
– skórka otarta z jednej, wyparzonej pomarańczy 
 
– 1 łyżka soku z pomarańczy
 

Wszystkie składniki na sernik powinny być w temperaturze pokojowej.

Piekarnik nastawić na 150 ℃, grzanie góra-dół.

W dużej misce umieścić wszystkie składniki: twaróg, śmietankę, jajka, cukier, mąkę ziemniaczaną, skórkę i sok z pomarańczy. Wymieszać rózgą kuchenną lub zmiksować tylko do połączenia się składników. 

Na podpieczony spód brownie – może być jeszcze gorący, wylać delikatnie masę serową i wyrównać.

Sernik pieczemy w kąpieli wodnej (Więcej o kąpieli wodnej można przeczytać w oryginale przepisu. Ja zastępuję kąpiel wodną naczyniem wypełnionym wrzątkiem, ustawionym na dolnej półce piekarnika)

Piec około 45 – 60 minut (u mnie potrzeba ok 60 min) Powierzchnia sernika dobrze upieczonego powinna być ścięta przy dotyku patyczkiem.

Wyjąć z piekarnika, wystudzić i schłodzić najlepiej przez całą noc w lodówce.

*Przepis na sernikobrownie pochodzi z bloga Moje Wypieki Sernikobrownie śliwkowo-pomarańczowe.

 

Z tego przepisu uzyskamy ok. 700 g sernika. Do 8 szt cakesicles będziemy potrzebować ok. 320 g ciasta. Co z resztą!? Myślę, że nie będziecie mieć problemu z zagospodarowaniem takiej ilości przy porannej kawie, ewentualnie można zamrozić 🙂

__________________________________________________________________________________________________________

 

Przepis na sernikowe cakesicles 8 szt:

– 320 g sernikobrownie lub innego ulubionego sernika

 

Składniki i akcesoria do dekoracji:

– 200 g czekolady mlecznej lub gorzkiej (u mnie mleczna)

– 50 g orzechów laskowych, drobno pokrojonych, prażonych

– 1 lub 2 łyżeczki oleju kokosowego (lub więcej)

– forma silikonowa do mini lodów na patyku*

– 8 drewnianych patyczków do lodów**

– szklanka na polewę (moja o pojemności 180 ml)

– wykałaczki, waga kuchenna.

 

* moja foremka do lodów posiada cztery wgłębienia o wymiarach ok. 7 cm/4 cm/2 cm

** patyczki do lodów mini o długości ok. 7 cm.

________________________________________________________________________________________________________

 

Wykonanie sernikowych cakesicles

Sernikobrownie przekładamy do miski i rozdrabniamy w dłoniach do otrzymania mniejszych części.

 

Następnie całość zagniatamy, ale nie za mocno, tylko na tyle, aby ciasto było spójne.

 

Przygotowujemy foremkę do lodów, patyczki i wagę kuchenną.

Przy pomocy wagi odmierzamy 38-40 g kawałki ciasta i w dłoniach formujemy kształt, który wypełni wgłębienie formy. Ugniatamy ciasto dłonią bardzo dokładnie, tak aby każda wolna przestrzeń została wypełniona sernikiem. Wyrównujemy wierzch każdego wgłębienia.

 

Następnie przez boczne otwory w foremce wsuwamy patyczki wgłąb ciasta, przyciskając jednocześnie ciasto z wierzchu drugą dłonią. Na koniec jeszcze raz ugniatamy ciasto i wyrównujemy wierzch.

 

Przenosimy wypełnioną sernikiem foremkę do zamrażarki na 50-60 min. Czas chłodzenia jest znacznie dłuższy niż przy tradycyjnych cakesicles z ciasta ucieranego. Konsystencja wypełnienia jest delikatna i wymaga porządnego schłodzenia.

Gdy ciasto będzie odpowiednio twarde, wyjęcie „lodów” z foremki nie sprawi nam większych problemów. Gdy schłodzimy zbyt krótko, najprawdopodobniej pęknie przy wyjmowaniu.

Aby wyjąć lizaki należy delikatnie podważyć palcami tył wgłębienia i jednocześnie drugą ręką przesuwać patyczek ku górze.

 

Odkładamy nasze cakesicles na deskę wyłożoną papierem do pieczenia. Przenosimy do lodówki do dalszego schłodzenia. Lizaki na tym etapie mogą być przechowywane w lodówce 1-2 dni, ale należy je przykryć folią spożywczą, która uchroni je przed wyschnięciem.

 

Kolejnym etapem będzie oblewanie uformowanych lodów polewą z orzechami.

Orzechy należy drobno pokroić i to chyba najbardziej żmudna część zabawy 😉 Nie polecam rozdrabniania w malakserze, orzeszki będą zbyt małe. Ponad to większe kawałki ładniej przebijają się przez czekoladę.

Pokrojone orzechy przekładamy na rozgrzaną patelnię i podpiekamy przez kilka minut, mieszając co chwilę, aby się nie przypaliły. Od stopnia podpieczenia orzechów zależy ostateczny smak polewy, zatem moje były podprażone aż nad to 😉 bardzo lubię taki smak pieczonych orzechów.

Roztapiamy czekoladę w kąpieli wodnej. Do garnka wlewamy wodę tak, aby przykryła dno, połamaną w kostkę czekoladę lub dropsy czekoladowe wrzucamy do metalowej miski z długim uchwytem. Doprowadzamy wodę do wrzenia. Zmniejszamy temperaturę kuchenki. Ja mam indukcyjną – w skali od 1 do 10 nastawiam na 3, woda wówczas nie gotuje się, a jedynie paruje, ale wystarczająco intensywnie, żeby rozpuścić kostki czekolady. Miskę z czekoladą umieszczam nad parą. Pamiętajmy, aby miska nie dotykała wody. A teraz cierpliwie czekamy i nie przyspieszamy tego procesu. Gęsta i ziarnista polewa to efekt zbyt mocnego podgrzewania czekolady. 

Gdy czekolada jest płynna i gładka dodajemy 1 łyżeczkę oleju kokosowego lub więcej jeśli zajdzie konieczność (wszystko zależy od rodzaju użytej czekolady jakiej używacie, jaki i firmy). Całość mieszamy. Czekolada powinna swobodnie spływać z łyżeczki.

Na koniec dodajemy do czekolady prażone orzechy i ponownie mieszamy.

Na tym etapie będzie nam potrzebna niewielka szklanka lub podłużne naczynie, do którego będziemy wlewać polewę i zanurzać w nim popsicles. Ponad to deska wyłożona papierem do pieczenia i wykałaczki.

Wyjmujemy nabite ciasto z lodówki (lub bezpośrednio z zamrażalnika). Ciepłą polewę przelewamy do szklanki do 3/4 jej wysokości lub tyle, aby bez problemu zanurzyć całego lizaka.

Zanurzamy ciasto w czekoladzie w pozycji pionowej do momentu, aż czekolada dojdzie do poziomu drewnianego patyczka. Czekolada z orzechami będzie dość gęsta, ale tak ma być, wszystko sprawdzone 😉 (gdyby czekolada była za rzadka kawałki orzeszków spływałyby z łatwością z ciasta).

Delikatnie wynurzamy w pozycji pionowej, aby nadmiar czekolady spłynął do szklanki, ale na koniec trzymamy lizaka lekko pod kątem, aby orzeszki z wierzchu nie zsunęły się . Przy pomocy wykałaczki możemy poprzebijać ewentualne pęcherzyki powietrza bądź poprzesuwać orzeszki w odpowiednie miejsce. 

 

Sernikowe cakesicles przed zanurzeniem były dobrze schłodzone zatem polewa czekoladowa nie będzie potrzebowała sporo czasu żeby zastygnąć. Minutkę może dwie trzymamy oblanego loda w powietrzu, a gdy czekolada zacznie zastygać kładziemy delikatnie na desce wyłożonej papierem do pieczenia. 

 

Czekolady spokojnie wystarczy na 8 szt, najłatwiej jest, gdy możemy zanurzyć ciasto w całości w polewie. Myślę, że spokojnie wystarczyłoby 150-180 g czekolady, ale przy oblewaniu ostatnich sztuk trzeba by trochę pomanewrować w szklance lub polewać serniki z góry łyżeczką. 

Oblane lizaki przenosimy do lodówki do całkowitego zastygnięcia czekolady, min. godzina. 

 

Trochę jak słynne Magnum, prawda?! Pyszności…

 

Pamiętajmy, aby przechowywać nasze „lody” w lodówce. W temperaturze pokojowej wytrzymają spokojnie 2-3 godziny, przy dłuższym czasie bez chłodzenia rozmięknął w środku i podczas jedzenia mogą spadać z patyczka ;). Wytrzymują do 6 dni w lodówce.

Powodzenia i smacznego!