Cake pops i inne słodkie drobiazgi

Ananasowe cakesicles

Ananasowe cakesicles

Latem czy zimą, w Słodyczowym Świecie tropiki na okrągło 😉 Koniecznie zapiszcie sobie przepis na ananasowe ciacho na patyku, nigdy nie wiadomo kiedy przyjdzie Wam przygotować małe Tropical Party. Zapraszam!

 
Galeria zdjęć – ananasowe cakesicles:
previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider
 
 
Przepis na waniliowe ciasto do cake pops:
 
– 160 g (1 szklanka) mąki pszennej
 
– 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
 
– szczypta soli
 
– 80 g miękkiego masła
 
– 70 – 100 g ( 1/2 szklanki) drobnego cukru do wypieków 
 
– 2 duże jajka
 
– 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
 
– 80 ml (1/3 szklanki) mleka.
 

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej (przy schłodzonych może wyjść zakalec). Dla osób nieużywających wagi kuchennej – szklanka o pojemności 250 ml.

Przygotować niedużą formę, moja keksówka ma wymiary 21/13 cm, wysmarować masłem, oprószyć mąką.

Piekarnik nastawić na 170-180 ℃, termoobieg.

Przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i solą wymieszać w misce, odstawić na bok.

W dużej misce utrzeć masło z cukrem na puszysty, jasny krem (ok. 8 minut). Do masy maślanej dodawać jajko jedno po drugim, miksując po każdym dodaniu. Następnie dodać ekstrakt waniliowy i zmiksować do połączenia.

Do powstałej masy, cały czas miksując na lekkich obrotach lub mieszając ręcznie trzepaczką (polecam trzepaczką), dodawać sypkie składniki i mleko w pięciu turach, tak aby rozpocząć i zakończyć ucieranie mieszanką mąki (mąka/ mleko/ mąka/ mleko/mąka). Po uzyskaniu jednolitej konsystencji  przełożyć ciasto do przygotowanej formy, wyrównać.

Piec ok. 40 minut lub do tzw. suchego patyczka.

Wyjąć z piekarnika i po 10 minutach wyjąć delikatnie ciasto z formy do całkowitego wystudzenia.

Z tego przepisu uzyskamy ok. 460 g ciasta na cake pops. Tym razem dałam mniej cukru, więc ostatecznie wyszło 400 g z kawałkiem. Ja z reguły do jednej partii babeczkowych lizaków zużywam połowę otrzymanego ciasta, resztę mrożę do wykorzystania w przyszłości. Ciasto na cake pops można przygotować nawet dwa dni wcześniej.

__________________________________________________________________________________________________________

 

Przepis na ananasowe cakesicles 8 szt:

– 200 g waniliowego ciasta 

– 60 g serka Philadelphia lub mascarpone (dodałam serek, lubię jego słony posmak)

– 30 g masła orzechowego, solonego

– 30 g ananasa liofilizowanego

 

Składniki i akcesoria do dekoracji:

– 250 g żółtych pastylek czekoladowych (użyłam Deco Melts od FunCakes)

– 20 g zielonych pastylek czekoladowych (użyłam Deco Melts od FunCakes)

– olej kokosowy lub tłuszcz roślinny Planta (jeśli korzystacie z pastylek wyżej wymienionych należy pominąć)

– forma silikonowa do mini lodów na patyku*

– 8 drewnianych patyczków do lodów**

– małe, ale mocne woreczki do dekoracji

– brązowy barwnik pyłkowy

– zielony barwnik pyłkowy w wersji z połyskiem*** 

– dwa nieduże pędzelki do pudrowania

– szklanka na polewę

– wykałaczki, waga kuchenna, opcjonalnie szczypce precyzyjne do dekorowania.

* moja foremka do lodów posiada cztery wgłębienia o wymiarach ok. 7 cm/4 cm/2 cm

** patyczki do lodów mini o długości ok. 7 cm

*** na poniższym zdjęciu z akcesoriami jest także farbka zielona, której ostatecznie nie użyłam w przepisie.

________________________________________________________________________________________________________

 

Wykonanie ananasowych cakesicles

Ananasy liofilizowane roztrabniamy na drobny pyłek w malakserze.

 

Ciasto babkowe przekładamy do miski i rozdrabniamy w dłoniach do otrzymania małych okruszków. Czynność tę możemy wykonać także przy pomocy malaksera. Pokruszone ciasto odstawiamy na bok.

 

Serek Philadelphia (lub mascarpone), masło orzechowe i rozdrobnione ananasy dodajemy do miski z okruszkami ciasta. Całość zagniatamy tak długo, aż uzyskamy jednolitą konsystencję. Powstałe ciasto powinno być wilgotne, miękkie i plastyczne. 

Przygotowujemy foremkę do lodów, patyczki i wagę kuchenną.

Przy pomocy wagi odmierzamy 40 g kawałki ciasta i w dłoniach formujemy kształt, który wypełni wgłębienie formy. Ugniatamy dłonią bardzo dokładnie, tak aby każda wolna przestrzeń została wypełniona ciastem. Wyrównujemy wierzch ciasta.

 

Następnie przez boczne otwory w foremce wsuwamy patyczki wgłąb ciasta, przyciskając jednocześnie ciasto z wierzchu drugą dłonią. Na koniec jeszcze raz ugniatamy ciasto i wyrównujemy wierzch.

 

Przenosimy wypełnioną ciastem foremkę do zamrażarki na 20-30 min.

Gdy ciasto będzie odpowiednio schłodzone, wyjęcie „lodów” z foremki nie sprawi nam większych problemów. Gdy schłodzimy zbyt krótko, najprawdopodobniej pęknie przy wyjmowaniu.

Aby wyjąć lizaki należy delikatnie podważyć palcami tył wgłębienia i jednocześnie drugą ręką przesuwać patyczek ku górze.

 

Odkładamy nasze cakesicles na deskę wyłożoną papierem do pieczenia. Przenosimy do lodówki do dalszego schłodzenia. Lizaki na tym etapie mogą być przechowywane w lodówce 1-2 dni, ale należy je przykryć folią spożywczą, która uchroni je przed wyschnięciem.

 

Kolejnym etapem będzie oblewanie uformowanych lodów polewą. Tym razem skorzystałam z gotowej polewy Deco Melts od FunCakes.

Na tym etapie będzie nam potrzebna niewielka szklanka, do której będziemy wlewać polewę i zanurzać w niej popsicles. Ponad to deska wyłożona papierem do pieczenia i wykałaczki.

Pastylki rozpuszczamy w kąpieli wodnej bądź w kuchence mikrofalowej.  Deco Melts od FunCakes w przeciwieństwie do Candy Melts marki Wilton, po rozpuszczeniu tworzą gładką płynną polewę, która nie wymaga już dodawania żadnego tłuszczu. Polewa po rozpuszczeniu ładnie spływa z łyżeczki i jest od razu gotowa do użycia. 

Wyjmujemy nabite ciasto z lodówki, najlepiej gdyby 5-10 minut przed oblewaniem poleżało w temperaturze pokojowej. Ciepłą polewę przelewamy do szklanki do 3/4 jej wysokości lub tyle, aby bez problemu zanurzyć całego lizaka.

Zanurzamy ciasto w czekoladzie w pozycji pionowej do momentu, aż czekolada dojdzie do poziomu drewnianego patyczka. Delikatnie wynurzamy i nadal w pozycji pionowej potrząsając lekko, czekamy aż nadmiar czekolady spłynie do szklanki. Na koniec możemy potrząsnąć lizakiem w pozycji poziomej , a przy pomocy wykałaczek przebić ewentualne bąbelki. Można też bardzo delikatnie wytrzeć nadmiar czekolady spod spodu lizaka o brzeg szklanki. Trzeba to jednak robić z wyczuciem, aby nie usunąć całej dolnej warstwy czekolady.

 

Po wynurzeniu trzymamy lody przez chwilę w powietrzu, a gdy zauważymy, że czekolada zaczyna zastygać delikatnie odkładamy na deskę wyłożoną papierem.

Jeśli jednak obwódka z czekolady dookoła lizaka będzie bardzo widoczna to po całkowitym zastygnięciu będzie można ją delikatnie zeskrobać nożykiem. 

Czekolady spokojnie wystarczy na 8 szt, aczkolwiek najłatwiej jest, gdy możemy zanurzyć ciasto w całości w polewie. Pod koniec polewy będzie mniej, będziemy musieli trochę pomanewrować lizakiem w szklance. Możemy też spróbować pooblewać ciasto łyżeczką. Podczas oblewania kolejnych lizaków czekolada może się już trochę schłodzić, wówczas wystarczy ją ponownie podgrzać w kąpieli wodnej, aby była wystarczająco płynna. 

Żółte cakesicles przenosimy do lodówki do całkowitego schłodzenia. 

Resztki żółtej polewy podgrzewamy. Przelewamy do woreczka i odcinamy róg tak, aby powstał mały otwór. 

 

Schłodzone lizaki kładziemy na papierze (deco melts bardzo szybko zastyga w lodówce, wystarczy kilka minut chłodzenia). Z woreczka pewnym ruchem wyciskamy czekoladę tak, aby powstały ukośne prążki. Aby kreski były równe na pewno trzeba wprawionej ręki, moja póki co do takich nie należy, ale z każdym kolejnym lizakiem szło mi coraz lepiej. Także nie zniechęcajcie się 🙂

 

Na koniec w środku każdej kratki nanosimy wykałaczką kropelkę żółtej polewy. 

 

Ponownie przenosimy na chwilę do schłodzenia. W tym czasie przygotowujemy brązowy barwnik pyłkowy i mały pędzelek. Schłodzone ananasy pudrujemy delikatnie na brązowo po liniach i kropkach. Ten etap oczywiście można ominąć i pozostawić ananasy w żółtych odcieniach.

 

Pozostało nam jeszcze przygotować zielone liście. W tym celu rozpuszczamy zielone pastylki Deco Melts. Na papierze do pieczenia malujemy czekoladą liście starając się przy tym, aby warstwa czekolady przy każdym z nich była na tyle gruba, aby po zastygnięciu można było je przykleić do ananasa.

Zielone liście przenosimy do lodówki, po 5 minutach będą gotowe do dekoracji.

 

Liście przyklejamy do ananasa przy pomocy tej samej zielonej polewy. Pomocne tu będą szczypce do przenoszenia małych elementów. Nożykiem natomiast możemy odpowiednio liście przycinać. 

 

Na koniec możemy przypudrować liście zielonym barwnikiem. Użyłam wersji metalicznej, aby dawał efekt srebrnej poświaty. 

 

Gotowe! Zapraszam, tropiki czekają cały rok!

 

Pamiętajmy, aby przechowywać nasze „lody” w lodówce. W temperaturze pokojowej wytrzymają spokojnie 2-3 godziny, przy dłuższym czasie bez chłodzenia rozmięknął w środku i podczas jedzenia mogą spadać z patyczka ;). Wytrzymują do 6 dni w lodówce.

Powodzenia i smacznego!